Zygmunt Bauman o pracy

Kategoria: Biblioteka DZ


Zygmunt Bauman o pracy.

Opracowanie na podstawie książki Zygmunta Baumana pt. “Płynna nowoczesność” (Wydawnictwo literackie, Kraków 2006) - Jan Fazlagić

Str. 188

Origin of our Time ogłosił, że uznawanie pracy za ?to?war? jest fikcją i zdemaskował konsekwencje umowy społecznej opartej na tej fikcji. Praca, przekonywał, nie może być towarem (a w każdym razie nie takim jak inne towary), ponieważ nie można jej sprzedać ani kupić bez jej wykonawców. Praca, o której pisał, była pracą wcieloną: nie można jej było ?przemieścić?, nie przemiesz?czając zarazem pracowników ? ludzi z krwi i kości. Aby skorzystać z pracy ludzkiej, trzeba było nająć lub za?trudnić całego człowieka, przy czym inercja ludzkiego ciała ograniczała swobodę pracodawców.

Aby nadzorować pracę i wykorzystać ją zgodnie z jej przeznacze?niem, trzeba było objąć dozorem pracowników. Kontrolowanie przebiegu pracy wymagało kontrolowania jej wykonawców. Wymóg ten sprawił, że kapitał i siła ro?bocza związały się ze sobą na dobre i na złe, co stało się powodem wielu konfliktów, zajadłych oskarżeń, za?ciekłych walk i animozji, ale zarazem źródłem licznych wzajemnych ustępstw i nadzwyczajnej pomysłowości w uzgadnianiu możliwie zadowalających lub po prostu znośnych reguł współżycia. Rewolucje oraz idea pań?stwa opiekuńczego były nieprzewidzianym, ale i nie?uniknionym efektem sytuacji, która wykluczała możli?wość zerwania wzajemnych zobowiązań.
Przeżywamy dzisiaj kolejną ?wielką transformację?, a jedną z jej cech swoistych jest zjawisko całkowicie sprzeczne z tendencją, którą Polanyi uznawał za oczywistą. Następuje bowiem ?dematerializacja? tej formy pracy, która pełni funkcję głównego źródła energii dla współczesnego kapitału. Nie potrzeba już dzisiaj panop?tycznych, masywnych, topornych i niewygodnych w ob?słudze obiektów zapewniających nadzór i dyscyplinę. Siła robocza opuściła mury Panopticonu, a co ważniej?sze, kapitał pozbył się obowiązku i wygórowanych kosztów utrzymywania tej instytucji. Pozbył się zadania, które przywiązywało go do miejsca i zmuszało do wcho?dzenia w bezpośrednie relacje z siłą roboczą niezbędną do jego odtwarzania i pomnażania.

Str. 191

Z opracowania przygotowanego na zlecenie American Management Association (Amerykańskie Stowarzysze?nie Przedsiębiorców) można się między innymi dowie?dzieć, że ?morale i motywacja pracowników obniżyły się gwałtownie na skutek rozmaitych programów redukcji zatrudnienia. Pracownicy, którzy zachowali swoje miej?sca pracy, zamiast cieszyć się z tego, że nie podzielili lo?su osób zwolnionych, czekali raczej na kolejne uderzenie topora?.

Str. 217

Rozkwit i upadek pracy
Według Oxford English Dictionary słowa ?praca? (la?bour) w znaczeniu ?wysiłku fizycznego zmierzającego do zaspokojenia materialnych potrzeb wspólnoty? użyto po raz pierwszy w 1776 roku. W sto lat później słowo to zaczęło oznaczać również ?ogół robotników i pracowni?ków? uczestniczących bezpośrednio w procesie produk?cji, a wkrótce potem także związki i inne organizacje, które połączyły oba znaczenia, utrwaliły owo połącze?nie i przekształciły je w kwestię polityczną i instrument politycznego nacisku. Angielskie użycie słowa ?praca? (labour) jest dość niezwykłe, ponieważ unaocznia dobit?nie jego ?troistą? strukturę: bliski związek (a w zasa?dzie semantyczną zbieżność wynikającą ze wspólnoty losu) między znaczeniem przypisywanym pracy (temu ?fizycznemu i umysłowemu trudowi?), przekształceniem się ludzi pracujących w klasę a polityką opartą na owym przekształceniu ? innymi słowy, związek między uzna?niem fizycznego mozołu za główne źródło bogactwa i dobrobytu społeczeństwa a powstaniem ruchu robotni?czego.

Str. 220

Gdyby nie owo rozłączenie, szanse na to, aby idea pracy wyodrębniła się z ?całości?, do której ?z natury rzeczy? należała, i przeobraziła się w niezależne zjawis?ko, byłyby niewielkie. W przedindustrialnej koncepcji bo?gactwa taką całością była ziemia - wraz z tymi, którzy ją uprawiali. Nowy ład przemysłowy i siatka pojęciowa, która pozwoliła obwieścić nadejście odrębnego ?  prze?mysłowego ? społeczeństwa, narodziły się w Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania zaś różniła się od swoich europejskich sąsiadów tym, że zniszczyła swoje chłopstwo, a wraz z nim ?naturalny? związek między ziemią, wysił?kiem fizycznym i bogactwem. Chłopi uprawiający zie?mię musieli stać się najpierw bezrobotnymi i ?bezpań?skimi? wolnymi najmitami, aby można ich było uznać za ruchome nośniki gotowej-do-użytku ?siły roboczej?, a ją samą ? za potencjalne autonomiczne ?źródło bogactwa?.

Str. 224/225

Ford wypowiadał pełnym głosem myśli, które inni odważali się powtarzać jedynie szeptem, a raczej mówił to, co inni, znajdujący się w podobnym co on położeniu, czuli, lecz czego nie umieli wyrazić słowami. Użycie na?zwiska Forda na określenie uniwersalnego modelu in?tencji i praktyk typowych dla epoki solidnej nowoczesności lub ciężkiego kapitalizmu było ze wszech miar słuszne. Stworzony przez Henry?ego Forda model no?wego, racjonalnego ładu ustalił obowiązujące wówczas powszechnie standardy rozwoju i stał się ideałem, do którego osiągnięcia dążyła z mieszanym szczęściem zde?cydowana większość przedsiębiorców tamtej epoki. Ideał ów polegał na połączeniu kapitału i pracy w związek, który ? niczym sakramentalny związek małżeński ?  pozostawałby nierozerwalny i którego żadna ludzka siła nie byłaby w stanie i nie ważyłaby się rozwiązać.
Solidna nowoczesność była także czasem ciężkiego kapitalizmu ? czasem związku kapitału z siłą roboczą, opartego na ich wzajemnej zależności. Robotnicy musieli zatrudniać się w fabrykach, aby zarobić na utrzymanie; kapitał musiał zatrudniać robotników, aby odtwarzać się i pomnażać. Miejsce ich spotkania było ustalone i żadna ze stron nie mogła zmieniać go swo?bodnie. Masywne mury fabryki odgradzały od świa?ta i więziły jednych i drugich. Można by rzec, że kapitał i siła robocza były połączone na dobre i na złe, w zdro?wiu i w chorobie, do grobowej deski. Fabryka była miej?scem ich wspólnego życia ? jednocześnie polem bitew?nym w prowadzeniu wojny pozycyjnej i naturalnym schronieniem dla marzeń i nadziei.

Str. 226

Każdy młody człowiek, który podejmował pracę w za?kładach Forda, mógł być niemal pewny, że spędzi tam całe życie zawodowe. Ciężki kapitalizm dysponował dłu?gim horyzontem czasowym. W przypadku robotników horyzont ów wytyczała perspektywa dożywotniego za?trudnienia w firmie, która to firma może nie była wiecz?na, ale na pewno miała przetrwać ich samych. W przy?padku kapitalistów synonimem ?majątku rodzinnego?, który miał trwać dłużej niż życie poszczególnych człon?ków rodziny, były zakłady i fabryki ? odziedziczone, zbudowane lub dopiero projektowane, jako wkład do wspólnej spuścizny rodzinnej.

Str. 235-236

Robert Reich twierdzi, że ludzi, którzy zajmują się dzisiaj działalnością gospodarczą, można z grubsza po?dzielić na cztery kategorie. Pierwszą kategorię tworzą ci, którzy dokonują ?manipulacji w sferze symboli?, a więc wymyślają idee oraz sposoby zmieniania tych idei w pożądane i poszukiwane towary. Do drugiej gru?py należą osoby zajmujące się reprodukcją siły roboczej (nauczyciele, wychowawcy i rozmaici urzędnicy pań?stwa dobrobytu). Trzecią kategorię tworzą osoby wy?konujące zawody, które John O?Neill określił mianem skin trades, ?zajęć kontaktowych?, osoby zatrudnione w sferze ?usług osobistych? wymagających bezpośred?nich spotkań z klientami. Do kategorii tej należą przede wszystkim sprzedawcy produktów oraz producenci po?pytu na sprzedawane produkty.
Wreszcie do czwartej kategorii należą ludzie, którzy przez ostatnie półtora wieku tworzyli ?podłoże społecz?ne? ruchu robotniczego. Są to, zgodnie z terminologią Reicha, ?robotnicy rutynowi?, przywiązani do linii pro dukcyjnej lub (w bardziej zmodernizowanych zakładach pracy) do sieci komputerowych i punktów kontrolnych nadzorujących pracę elektronicznie sterowanych urzą?dzeń. Są oni obecnie najbardziej nietrwałym, doraźnym i wymiennym elementem systemu gospodarczego. Nie oczekuje się od nich ani szczególnych kwalifikacji za?wodowych, ani umiejętności nawiązywania kontaktów z klientami, dlatego najłatwiej ich zastąpić. Nie mają żadnych wyjątkowych atutów, które skłaniałyby praco?dawców do zatrzymania ich przy sobie za wszelką cenę. Dysponują w najlepszym razie szczątkową i nieistotną siłą przetargową. Mają świadomość, że w każdej chwili mogą zostać zwolnieni, dlatego nie widzą powodu, by angażować się emocjonalnie w wykonywaną pracę albo budować trwałe związki z innymi pracownikami. Aby uniknąć rozczarowań, starają się wystrzegać wszelkich form przywiązania do swego miejsca pracy lub łączenia planów życiowych z perspektywą dalszego zatrudnie?nia. Jest to naturalna reakcja na ?elastyczność? rynku pracy, która w przekładzie na język indywidualnego do?świadczenia oznacza, że długotrwałe poczucie bezpie?czeństwa jest ostatnią rzeczą, jaka powinna się kojarzyć z wykonywaną aktualnie pracą.
Richard Sennett, odwiedziwszy po kilkudziesięciu latach pewną nowojorską piekarnię, stwierdził, że ?mo?rale i motywacja pracowników obniżyły się gwałtownie na skutek rozmaitych programów redukcji zatrudnienia. Pracownicy, którzy zachowali swoje miejsca pracy, za?miast cieszyć się z tego, że nie podzielili losu osób zwol?nionych, czekali raczej na kolejne uderzenie siekiery?. Sennett podaje jednak jeszcze jeden powód spadku zain?teresowania pracowników pracą i miejscem pracy oraz zaniku potrzeby duchowego i moralnego angażowania się w sprawy dotyczące przyszłości zawodowej.

Str. 238/239

Nigel Thrift w błyskotliwym tekście na temat zjawis?ka, które postanowił nazwać ?miękkim? kapitalizmem, zwraca uwagę na wyraźną zmianę słownictwa i ramy poznawczej w odniesieniu do nowej globalnej i ekstery?torialnej elity. Aby oddać istotę swoich działań, jej człon?kowie używają metafor ?tańca? i ?surfowania? (czyli śliz?gania się po powierzchni…). Nie mówią już o ?inżynierii? i ?konstruowaniu?, ale o kulturach i sieciach, zespołach i koalicjach; raczej o wpływaniu niż o kontroli, przy?wództwie czy zarządzaniu. Interesują ich luźne formy organizacji, które w każdej chwili można złożyć w ca?łość, zdemontować i złożyć inaczej: właśnie taka płynna forma montażu odpowiada ich wizji świata, który jawi się jako ?rozpędzony, skomplikowany i złożony, a co za tym idzie, ?wieloznaczny?, ?mętny? i ?plastyczny?, […]  niepewny, paradoksalny, a nawet chaotyczny?. Dzisiej?szy proces zarządzania posiada świadomie wbudowany element dezorganizacji: im mniej stabilna i im bardziej płynna forma zarządzania, tym lepiej. Wiedza starzeje się równie szybko jak wszystko inne na tym świecie, dlatego przepisem na efektywność i wydajność jest od?mowa kierowania się uznaną wiedzą, niechęć do wspie?rania się na precedensach oraz brak pokory wobec mąd?rości doświadczenia.

3 komentarzy do artykułu “Zygmunt Bauman o pracy”

  1. ISAAC napisał(a):

    PillSpot.org. Canadian Health&Care.Special Internet Prices.No prescription online pharmacy.PillSpot.org.< b > < a href=”http://pillspot.org/products/vitamins_herbal_supplements/ Herbal-supplements@buy.online” >.< /a >…

    Categories: Antidiabetic.Stomach.Mens Health.Anti-allergic/Asthma.Antibiotics.Blood Pressure/Heart.Mental HealthWomens Health.Anxiety/Sleep Aid.Eye Care.Antiviral.Pain Relief.Vitamins/Herbal Supplements.Weight Loss.Antidepressants.Skin Care.Stop S…

  2. DUSTIN napisał(a):

    < blockquote >< a href=”http://pillspot.org/”>PillSpot.org. Canadian Health&Care.Best quality drugs.Special Internet Prices.No prescription online pharmacy. Low price pills. Order drugs online< /a >…

    Buy:Mega Hoodia.Petcam (Metacam) Oral Suspension.Retin-A.Lumigan.Arimidex.100% Pure Okinawan Coral Calcium.Prevacid.Valtrex.Zyban.Prednisolone.Actos.Accutane.Zovirax.Synthroid.Human Growth Hormone.Nexium….

  3. String napisał(a):

    Battery http://qautomotivenz5d.AACEHARDWARE.INFO/tag/String+Battery+lights/ : Battery…

    Battery…

Skomentuj artykuł